Pro publico bono

Uroczyście, ale i uczciwie odniósł się do sytuacji w szkolnictwie starosta Krzysztof Ostrowski przy okazji Dnia Edukacji Narodowej. Popularny Dzień Nauczyciela jest zawsze dobrą okazją do składania życzeń wszystkim pracownikom oświaty. Jest także momentem, gdy niejednokrotnie przychodzi czas na refleksję związaną z zawodem, a może raczej powołaniem, nauczyciela. Tak było i tym razem.

W murach restauracji „W starej kamienicy” w Gnieźnie spotkali się nauczyciele i dyrektorzy placówek ponadpodstawowych powiatu gnieźnieńskiego. Blisko osiemdziesięciu pedagogów z terenu naszego powiatu otrzymało z rąk K. Ostrowskiego nagrody za dorobek zawodowy i osiągnięcia w przygotowaniu uczniów do egzaminów wewnętrznych. Jak podkreślała Aleksandra Kuźnia, dyrektorka Wydziału Oświaty, Kultury i Sportu Starostwa Powiatowego, tegoroczne wyróżnienia były po raz pierwszy tak liczne.

Składając życzenia, starosta Ostrowski powiedział m.in.: Dziś nauczyciel musi charakteryzować się dojrzałą tożsamością. Musi być człowiekiem, który ma stabilny system wartości, odpowiadać na to, co niesie ze sobą rzeczywistość. Ma być właściwie przewodnikiem po świecie, a nie tylko źródłem informacji. Nawiązując do ostatniej sesji Rady Powiatu, Krzysztof Ostrowski przyznał, iż wiosna i lato tego roku były dość burzliwe dla edukacji gnieźnieńskiej.

Mam tego pełną świadomość - przyznał na uroczystości.- Ale chciałem powiedzieć, że wszystkimi działaniami, którymi kierował się Zarząd Powiatu, którymi ja osobiście się kierowałem, to zasada – pro publico bono. I wiem, że zmiany na stanowisku dyrektorów były bardzo bolesne. Wychodziło stare, rodziło się nowe i zawsze to bardzo boli. I nawet nie rozstrzygam, kto ma rację. Czy to koalicja prawicowa, która miała wolę wprowadzenia zmian, czy SLD, który bardzo bronił historycznych uwarunkowań. Jestem przekonany, że przyszłość za rok, za dwa, może nawet za 10 lat pokaże, kto miał rację. Jestem przekonany, że przyszłość osądzi nas dobrze. Niemniej jednak będzie to osąd przyszłości. I jeszcze chciałem powiedzieć, nawiązując do dyskusji na ostatniej sesji, do wystąpienia pana przewodniczącego Kujawy, jakoby moje działania sprowadzają się do szukania haka na panią dyrektor Bolińską. Wszyscy, którzy znają mnie osobiście, wiedzą, że ja takim językiem się brzydzę, brzydzę się takim postępowaniem. Całą swoją energię koncentruję na pracy organicznej, na myśleniach długofalowych, strategicznych i na pracy u podstaw. Myślę, że każdy sądzi po sobie i takie szukanie haków, tudzież inne działania, które miały miejsce, odejdą daleko w przeszłość. Na koniec starosta nie ukrywał, iż zazdrości nauczycielom pracy z młodzieżą, która ma uśmiech i optymizm na twarzy. Zaś samym pedagogom gnieźnieńskim życzył, by „nie tylko oświata gnieźnieńska, ale i polska, będzie się rozwijała na miarę naszych oczekiwań, oczekiwań uczniów, rodziców, ale także na miarę państwa oczekiwań, państwa aspiracji”.

P.K.