Skromna uroczystość, skromny kapłan

Chłodne, październikowe powietrze. Na wiadukcie łączącym obie strony miasta, nieliczni mieszkańcy idą w kierunku ulic Wrzesińskiej bądź Warszawskiej. Sobotnie, zachodzące słońce odbija się w oknach przejeżdżających pociągów. Uwagę kierowców zwraca grupa osób, które przy stalowej barierce oddaje hołd ks. Jerzemu Popiełuszce, który zgodnie z uchwałą rajców miejskich, właśnie stał się patronem wiaduktu.

Na twarzach zebranych widać skupienie. Co chwila padają słowa o kapłanie, który za wolną Polskę oddał życie. Słowa skromne, jak życie śp. księdza Jerzego. Wydaje się bowiem, że cokolwiek by się nie powiedziało o tym męczenniku, to i tak zawsze nie będzie to oddawało w pełni wielkości dzieła jego życia i śmierci.

Kwiaty pod tabliczką z nowo nadanym imieniem wiaduktu, odsłoniętą oficjalnie przez ks. kan. Zenona Rubacha, składają m.in. przewodnicząca Rady Powiatu Danuta Winiarska, wicestarosta gnieźnieński Dariusz Pilak, członek Zarządu Wojciech Krawczyk i radny powiatu Wojciech Łącki.
Wiązankę składa także senator Piotr Gruszczyński oraz pomysłodawca, radny Arkadiusz Masłowski.

Czy „brama” miasta, jakim jest wiadukt dla przyjeżdżających od strony Wrześni, Witkowa i Warszawy stanie się tylko nic nie znaczącym obiektem, czy może będzie symbolem dla żyjących? Symbolem przypominającym o wartościach, które – niestety – zbyt często szybko przemijają: o wolności, o prawdzie , o miłości do bliźniego? Symbolem godnego życia i męczeńskiej śmierci?
Doskonałą okazją by się o tym przekonać będzie nadchodząca uroczystość Wszystkich Świętych ilość zniczy zapalonych pod tabliczką: Wiadukt im. Ks. Jerzego Popiełuszki.

P. Kielin