Zapach kultury

Słowo „mural” to nazwa pochodzenia hiszpańskiego oznaczająca w skrócie dzieło dekoracyjnego malarstwa ściennego. Malunki takie, w zależności od intencji twórcy, mogą być ozdobą budynku i reklamą jednocześnie. Tę siłę artystycznego wyrazu murali wykorzystali Grzegorz Reszko, dyrektor eSTeDe i Jarek Mikołajczyk, współorganizator gnieźnieńskiego Centrum Kultury.

Organizując I Murale w reaktywowanym miejscu kultury, postanowili odciąć się od PRL -owskiej przeszłości, zastępując zapach taniej stołówki - „zapachem sztuki”. W konkursie wzięło udział 6 artystów z całej Polski malujących dowolną techniką – od ascetycznej sepii po urzekającą ornamentykę typową dla sztuki secesyjnej - „Portrety kultury”. Na to niełatwe zadanie autorzy murali mieli niespełna 3 dni – od piątkowego popołudnia, do niedzielnego przedpołudnia.

Wewnętrzne ściany jeszcze remontowanego budynku eSTeDe wypełniły postaci znane z małego i dużego ekranu – bohaterowie niemego kina, mistrz suspensu Alfred Hitchcock, kontrowersyjny Quentin Tarantino oraz twórcy wielkiej literatury – Stanisław Lem czy eteryczna Agnieszka Osiecka, ulubiona poetka Sabiny Stachnik, młodej artystki z Gniezna. Symbolem nieskrępowanej myśli i wolności z pewnością pozostanie przywódca tybetański Dalaj Lama. Szczególne miejsce na ścianach eSTeDe zajmie portret Sławomira Kuczkowskiego, „portiera Pana Boga”, przedwcześnie zmarłego gnieźnieńskiego poety, twórcy Teatru Wizji i Medytacji Czerwona Główka. Z uwagi na różnorodny charakter murali i zróżnicowaną technikę ich wykonania, jury, któremu przewodniczył Dariusz Paczkowski, lider grupy „3 Fala” charakteryzującej się twórczym zaangażowaniem w działania społeczno-polityczne i przemiany kulturowe, uhonorowało wszystkich wykonawców równorzędną nagrodą.

Konkursowe murale w eSTeDe wyzwoliły budynek dawnego MDK-u od narzuconego przekazu ideologicznego, stając się jednocześnie sztuką czystą, choć także społecznie zaangażowaną. Proces powstawania murali był zjawiskiem prawdziwie polisensorycznym, o czym mogli się przekonać zarówno przypadkowi widzowie, jak i zorganizowane grupy młodych ludzi z zainteresowaniem przyglądające się twórczej pracy.

Murale w eSTeDe stały się trudnym do przeoczenia medium, które umożliwiło ożywienie i podniesienie jakości przestrzeni publicznej poprzez artystyczną ingerencję. Dyrektor obiektu, Grzegorz Reszko, już zapowiada kolejny spektakl twórczy – murale zewnętrzne. Tym samym obiekt eSTeDe wpisze się trwale w zjawiska sztuki współczesnej – wallstreet, street-art i graffiti.