Niech nie przestaje dziwić, inspirować, angażować i integrować…

Uderzeniem w gong tybetański gitarzysta Łukasz Kuropaczewski, starosta Krzysztof Ostrowski oraz dyrektor Grzegorz Reszko dokonali otwarcia Centrum Kultury ,,Scena to dziwna’’.

W uroczystej inauguracji udział wzięli przedstawiciele władz samorządowych, gnieźnieńskich placówek oraz świata kultury.


Dokonując otwarcia ,,Sceny to dziwnej’’, dyrektor centrum powiedział: - Biją na alarm znawcy kultury, działacze kultury w całej Polsce, żeby wracać z działalnością kulturalną do źródeł. Schodźmy jak najbardziej do społeczności lokalnej, niech kultura staje się taką działalnością oddolną, pozwalajmy ludziom mającym pewna wizję, są kreatorami rzeczywistości, na takie działania. I na to chcemy się nastawić. Dołożę wszelkich starań, by „Scena to dziwna” nie przestała dziwić, inspirować, angażować i integrować naszą lokalną społeczność. Na uroczystość, w roli ojca chrzestnego, mimo choroby przybył gitarzysta Łukasz Kuropaczewski, którego kilka dni temu mogliśmy podziwiać w kościele farnym. - Jest mi bardzo miło, że mogę tutaj być – przyznał. - Jest to też dla mnie pewnego rodzaju zdziwienie, ponieważ jestem klasycznym muzykiem, nierozpoznawalnym w prasie i w telewizji, dlatego takie przedsięwzięcie mógłby otworzyć ktoś, kto jest bardziej znany opinii publicznej. Cieszę się z kilku powodów. Po pierwsze w Gnieźnie się urodziłem i Gniezno jest mi bardzo bliskie. Stało się to w 1981 roku i wiąże się z tym pewna anegdota. Urodziłem się w rewelacyjnych, jak na tamte czasy, warunkach, dzięki specjalnej opłacie którą mój tata uiścił w szpitalu. Obiecałem mu, że kiedyś, gdy do Gniezna powrócę i zagram tutaj koncert, to z honorarium te 25 dolarów, które wówczas zapłacił, mu oddam. I udało się, bo w zeszłym tygodniu grałem koncert w Gnieźnie i oddałem mu, więc jesteśmy kwita jeśli chodzi o moje gnieźnieńskie urodziny. Drugim powodem jest to, że bardzo podoba mi się nazwa ,,Scena to dziwna’’ . Myślę, że zafrapuje ona wszystkich, że przyciągnie grono publiczności na kolejne wydarzenia artystyczne.

Starosta Krzysztof Ostrowski pogratulował dyrektorowi i pracownikom eSteDe obecnego wyglądu centrum, podkreślając, iż wszystkie prace remontowe zostały wykonane w ramach tego samego budżetu, jaki wcześniej był przekazywany na Młodzieżowy Dom Kultury. – Istotą tego miejsca ma być aktywizowanie i inspirowanie lokalnego środowiska. Mają się tutaj spotykać nie tylko ludzie młodzi, ale wszyscy, którzy są kreatywni i chcą obcować z kulturą – podkreślił starosta.

Zgromadzeni w sali głównej eSteDe, która podobnie, jak pozostałe pomieszczenia centrum, tchnie artystycznym klimatem, mieli możliwość zapoznania się z fragmentem oferty ,,Sceny to dziwnej’’ – w pokazie tanecznym wystąpili przyszli instruktorzy ośrodka, tancerze ze Szkoły Tańca ,,Balance’’ w Poznaniu.