Się działo - o „gorącej” orkiestrowej niedzieli

Za nami XVIII Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, po raz drugi poświęcony onkologii dziecięcej. Do działań Orkiestry, w tym roku wyjątkowo aktywnie, włączyło się Gniezno.

Wszystko za sprawą szefa gnieźnieńskiego sztabu, tryskającego energią i niebanalnymi pomysłami Kazimierza Tinkers Kubów i obdarzonych porównywalnym temperamentem pracowników Centrum Kultury „Scena to dziwna” z jego dyrektorem Grzegorzem Reszko na czele.

Honorowy patronat nad tym charytatywnym wydarzeniem objął starosta gnieźnieński Krzysztof Ostrowski. W tygodniu poprzedzającym to zorganizowane z niezwykłą starannością i rozmachem wydarzenie, starosta zachęcał mieszkańców miasta i powiatu do aktywnego uczestnictwa w finale.

Orkiestrowa Świąteczna machina ruszyła z impetem rzecz jasna wiele dni wcześniej - 7 stycznia do akcji spontanicznie włączyli się pracownicy Starostwa Powiatowego w Gnieźnie. Czerwone serduszka z dumą przypinali sobie wszyscy urzędnicy, wspierając tym samym akcję pomocy dzieciom z chorobami onkologicznymi. Odbywały się też koncerty charytatywne, licytacje i zbiórki na terenach szkół, przedszkoli, urzędów i firm.

Wczesnym rankiem, w niedzielę, szef gnieźnieńskiego sztabu uczestniczył w oficjalnym otwarciu XVIII Finału przez Jerzego Owsiaka. Zaszczyt tym większy, że ogólnopolskie otwarcie odbywało się w Poznaniu.

W siedzibie sztabu, w eSTeDe, już o godzinie 8:00 uśmiechniętych wolontariuszy witał, życząc miłego dnia i bezpiecznego kwestowania honorowy patron gnieźnieńskiego grania WOŚP starosta Krzysztof Ostrowski.

W południe z dworca Gnieźnieńskiej Kolei Wąskotorowej wyjechał wypełniony po brzegi - „Bigos Express”, jedyny taki w całej Polsce, rozpoczynając tym samym orkiestrowe szaleństwo. Wyprawa skończyła się jednak już na rogatkach miasta, bowiem zaspy śnieżne uniemożliwiły podróż do punktu docelowego – Niechanowa. Atrakcje, które czekały już na miejscu, zrekompensowały rozczarowanie zawiedzionych uczestników tej wyprawy, w której słowo Alaska zastąpił nasz swojski Jelonek. Był tytułowy bigos, ciepły!!, co podnosiło zdecydowanie jego walory w mroźne południe, czerwony tort w kształcie orkiestrowego serduszka, ufundowany przez cukiernię Kilian, którego właścicielem w wyniku licytacji stał się Wojciech Krawczyk, członek Zarządu Powiatu Gnieźnieńskiego. Walory smakowe słodkiego serduszka degustowali wszyscy obecni na Dworcu Gnieźnieńskiej Kolei Wąskotorowej.

Przez cały dzień nie tylko w siedzibie Sztabu, ale również w wyznaczonych punktach (sklepy: Netto, Jagoda SAM, Kaufland oraz basen) odbywała się też loteria fantowa. Cena losu wynosiła 3 zł. Losy sprzedawali gnieźnieńscy harcerze, a nagrody (wśród nich wiele gadżetów WOŚP) wydawano natychmiast. W centrum miasta, w samo południe, można było skorzystać z przejazdu bryczką konną "Stajni pod wierzbami", a kucyk Stajni "Ranczo Ganina" zaprzężony do sanek przewoził dzieci.

Prawdziwe emocje wzbudziło orkiestrowe podbijanie ceny, czyli licytacja przedmiotów zgłoszonych przez darczyńców lub też pozyskanych w wyniku starań szefa sztabu. Licytację rozpoczęto już o godz. 10:00 na antenie Radia Gniezno, natomiast o godz. 16:00 podczas transmisji prowadzonej na żywo przez lokalna telewizję do orkiestrowego podbijania włączył się starosta gnieźnieński Krzysztof Ostrowski oraz szef sztabu Kazimierz Tinkers – Kubów. Największym zainteresowaniem cieszyła się aukcja popiersia Lenina, odnalezionego w wyniku drobiazgowego śledztwa przeprowadzonego przez zaangażowanych w sprawę dziennikarzy lokalnej prasy. Uwspółcześniona wersja popiersia byłego, a jednak „wiecznie żywego” przywódcy poprzedniego reżimu budziła skrajne emocje – od zachwytu po negację, nie mniej została sprzedana za pokaźna kwotę – 5 tys. zł i odjechała do Warszawy.

Dzień pełen wrażeń zarówno dla organizatorów, jak i uczestników styczniowego orkiestrowego grania zakończyło tradycyjne już „Światełko do nieba”. Pokazowi sztucznych ogni towarzyszyły równie imponujące wystrzały z lufy armatniej czołgu. Do czerwoności natomiast rozgrzały wszystkich koncerty zespołów dubSKA i Jafia Namuel. Jak stwierdził Kazimierz Kubów, powołując się na słowa Jerzego Owsiaka: - Prawdziwie gorącą orkiestrę robi się w styczniu. Będą oddzielne podziękowania dla wszystkich współautorów dzisiejszego sukcesu, ale pragnę zaznaczyć, że nie byłoby wieczornego koncertu, gdyby nie starosta gnieźnieński Krzysztof Ostrowski i Bronisław Han, który przystosował amfiteatr eSTeDe dla potrzeb muzyków i odbiorców. Za to serdecznie dziękuję.

Natomiast dyrektor Centrum Grzegorz Reszko podkreślił pedagogiczny aspekt całego przedsięwzięcia: - Nie tylko pieniądze są ważne. Dokonała się rzecz najcenniejsza w sensie społecznym, lokalne środowisko zjednoczyło się w dzisiejszych działaniach. Bohaterem Orkiestry jest niewątpliwie młodzież, ale dziękujemy wszystkim za przychylne traktowanie wolontariuszy.

Podsumowując ten dzień pełen wrażeń, starosta gnieźnieński Krzysztof Ostrowski powiedział:
Dziękuję zaangażowanym w organizację Wielkiej Orkiestry ludziom wielkiego serca. Dziękuję szczególnie serdecznie wszystkim wolontariuszom, a było ich niemal 300 w mieście i powiecie. Jestem zadowolony z udziału w tej akcji z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że jej cel jest jasny i przejrzysty. Wprawdzie nie mamy w Gnieźnie oddziału onkologii dziecięcej, a więc tym razem pieniądze nie trafią do nas, ale mamy dzieci, które mogą być potencjalnymi użytkownikami sprzętu zakupionego za pieniądze z tegorocznej zbiórki. Cieszę się bardzo z decyzji Zarządu, na mocy której sfinansowaliśmy część działań Orkiestry, bo dzięki temu mamy okazję być tutaj razem, zbudować lokalną wspólnotę, a przecież budowanie więzi to jedno z najważniejszych zadań lokalnego samorządu.

Osiemnaście lat temu Jurek Owsiak zaraził Polskę muzycznym bakcylem nazwanym Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. To chyba jedyny w dziejach przypadek, żeby cieszyć się z takiego stopnia mutacji. Czy grać będziemy do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej, zależy tylko od nas. Cieszą nie tylko zebrane pieniądze – niemal 80 tys. zł, imponuje zdolność uruchomienia inicjatywy społecznej oraz realizacji bardzo skomplikowanego logistycznie przedsięwzięcia.















Fot. Przemysław Degórski,
Starostwo Powiatowe w Gnieźnie