Gorące serca w rytmie reggae

84 tys. 739 zł 88 gr – tyle dokładnie pieniędzy zebrał gnieźnieński sztab tegorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wszystkim osobom, które w jakikolwiek sposób włączyły się w akcję pomocy dzieciom z chorobami onkologicznymi, podziękował szef sztabu Kazimierz Kubów, Grzegorz Reszko dyrektor eSTeDe, które było siedzibą sztabu oraz patronujący przedsięwzięciu starosta Krzysztof Ostrowski.

10 stycznia otworzyli swe serca i uruchomili wyobraźnię. Dzielili się czym tylko mogli i robili wszystko, co mogli, by pomóc dzieciom z chorobami onkologicznymi. Taki był bowiem cel XVIII Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 3 marca spotkali się ponownie w sali Centrum Kultury ,,Scena to dziwna’’, by powspominać, podsumować i podziękować sobie wzajemnie.

Dla mnie najważniejsze, oprócz oczywiście zbiórki pieniędzy było to, że mogliśmy się zebrać i przy muzyce, przy zabawie, bez podziałów robić piękne rzeczy – powiedział dyrektor eSTeDe Grzegorz Reszko.

10 stycznia był tak fantastycznym karnawałem w Gnieźnie, że ja jestem ciągle pod wrażeniem – dodał szef gnieźnieńskiego sztabu WOŚP Kazimierz Kubów. – Tego dnia nie trzeba nikogo zachęcać do pomocy, za co chciałbym wszystkim serdecznie podziękować.

Do podziękowań dołączył się również starosta Krzysztof Ostrowski, który sprawował patronat nad tegorocznym gnieźnieńskim finałem WOŚP. – Chylę przed Państwem czoło za aktywność, jaką włożyliście w niesienie pomocy. Człowiek jest wart tyle, ile może dać drugiemu człowiekowi, a probierzem społeczeństwa jest wrażliwość na potrzeby potrzebujących.

WOŚP, który odbywał się w rytmie reggae, zakończył się absolutnym sukcesem. Organizatorzy i wolontariusze nie byliby jednak sobą, gdyby nie snuli już planów kolejnego finału Orkiestry. Kazimierz Kubów chciałby zorganizować go w bluesowym klimacie.