Zrozumieć Polskę, zrozumieć siebie…

Ostatnie dwie dekady to w Środkowej i Wschodniej Europie czas intensywnych przemian politycznych i społecznych, które objęły swoim zasięgiem również edukację. Zmiany polityczne tak spektakularne, jak upadek komunizmu oraz wyodrębnienie się wielu niepodległych państw, w wielu krajach postawiły przed pedagogiką wielkie wyzwania.

Prowadzona przez dziesięciolecia na obszarze postradzieckim świadoma destrukcja podmiotowości i indywidualności doprowadziła do ogromnych spustoszeń w sferze etycznej. Konieczne staje się więc uświadamianie młodym pokoleniom, iż budowanie przyszłości opartej na czerpaniu korzyści z dziedzictwa przodków możliwe jest tylko w warunkach kulturowej symbiozy. Konieczne jest także przełamywanie nagromadzonych przez wieki stereotypów, uprzedzeń i powstałych na ich tle lęków oraz – co najważniejsze - możliwe jest budowanie tożsamości narodowej bez wyrzucania poza margines obecności polskiej kultury na ziemiach wschodnich.

By zrealizować to zadanie, Starostwo Powiatowe w Gnieźnie opracowało w ramach Gnieźnieńskiego Programu Wspierania Szkoły projekt edukacyjny „Śladami kultury i martyrologii Polaków na Wschodzie”, którego realizację i przebieg podsumowano 14 czerwca w Centrum Kultury „Scena to dziwna”. Gościem honorowym spotkania był Stanisław Poczobut – Odlanicki – mieszkaniec Grodna, przewodnik, pisarz, podróżnik, a przede wszystkim Polak i patriota. Wprowadzenie do tematu stanowiła prezentacja multimedialna przygotowana przez Michała Śmigowskiego, nauczyciela III LO.

Barwną sylwetkę bohatera spotkania przedstawił starosta gnieźnieński Krzysztof Ostrowski: - Tylko niezwykłej osobowości pana Stanisława zawdzięczamy, że nasz tegoroczny pobyt na Wschodzie nie był aż tak przytłaczający. Jego wiedza, niezwykły język i miłość do kresów sprawiły, że ich poznawanie było doświadczeniem szczególnie cennym. Mimo wielu przeciwności losu i nacisku władz białoruskich, pan Stanisław jest Polakiem, tak samo jak jego synowie i wnuki, a że jest to prawdziwe wyzwanie w tamtych warunkach, przekonacie się, słuchając naszego gościa.

Pan Stanisław Poczobut – Odlanicki w pięknej kresowej polszczyźnie, jaką władali jeszcze jego dziadowie, opowiadał o historii Kresów Wschodnich, trudnej sytuacji Polaków, którzy nie godzą się uznać białoruskiej narodowości, o swojej miłości do Grodna i pamiątkach wielkiej przeszłości. Podkreślił, że współczesne pokolenie Polaków nie zdaje obie sprawy z fenomenu, jakim była Rzeczpospolita Obojga Narodów. Mówiąc o teraźniejszości Polaków na Białorusi, akcentował totalitaryzm i niemal pełną rusyfikację mieszkańców, także Białorusinów, którzy już niemal całkowicie zastąpili swój język narodowy rosyjskim. Za symboliczny przejaw demokratyzacji życia w Polsce pan Stanisław uznał … graffiti: Nawet nie wiecie, ile w tych wypowiedziach jest znaków tolerancji. To przecież wasza wizja przyszłości. W państwie totalitarnym nie ma pobłażania dla wolnej myśli. Nie dajcie się zwieść pozorom ładu i porządku ekonomicznego – to wielkie oszustwo, które ma odwrócić uwagę od prawdy.

Mówiąc o sprawach bolesnych dla Polaka, pan Stanisław zaznaczył, że wynarodowienie rozpoczyna się od rzeczy małych, np. nadawania polskim dzieciom obcych imion i zapisywania ich cyrylicą na cmentarnych tablicach. Kończąc swoją wzruszającą opowieść, pan Stanisław zapraszał młodych uczestników spotkania na Białoruś: - Przyjeżdżajcie na pradawne ziemie polskie. Nie jestem nacjonalistą. Nic nie mam przeciwko Białorusinom. Najważniejsze jest dla mnie szczęście człowieka.

Swoimi refleksjami na temat pobytu na Wschodzie podzieliło się wielu uczestników wyjazdów. Wicestarosta Dariusz Pilak podkreślając urok Ziem Wschodnich, zauważył: - Znacie wiele krajów Europy Zachodniej, a nie znacie Wschodu, nawet Litwy, która przecież jest państwem Unii. Zachęcam was do wyprawy na Wschód, bo rzeczy dotknięte namacalnie znaczą inaczej.

Uczestniczki tegorocznego wyjazdu „Śladami kultury i martyrologii Polaków na Wschodzie” Pamela Płachtij i Karolina Nadolna zgodnie oceniły, że było to wyjątkowe wydarzenie w ich życiu: - Zabawę zastąpiła żałoba w sercu.

Robert Gaweł, nauczyciel historii w ZSE-O, podkreślił, jak smutną politykę prowadzą państwa Wschodu: - Nawet demokratyczna Litwa uznaje, że króla to ma właściwie jednego – Mendoga. O ile Białoruś jest bardziej bezwzględna w traktowaniu historii, o tyle Litwa właśnie dokonuje wypaczeń w sposób wyrafinowany.

W sposób niezwykle emocjonalny zabrała głos także Alicja Dolata, nauczycielka historii w III LO: Ostatni pobyt na Wschodzie z uwagi na smoleńską tragedię był szczególny. Ale proszę was, odwiedzajcie te piękne zakątki. Nie dajcie się zmanipulować informacjom rozpowszechnianym nawet przez prasę. Wschód nie jest terenem niebezpiecznym. Dla mnie to zawsze jest trudne emocjonalnie przeżycie, mam świadomość, jakby nam zabrano matkę. Swoje wyjazdy na Wschód zawsze traktuję sentymentalnie.

Podsumowując spotkanie starosta Krzysztof Ostrowski podziękował wszystkim zaangażowanym w jego organizację. Przywołując ideę realizowanego projektu, powiedział: W wyjazdy na Wschód angażujemy duże środki, ale pragniemy uczyć patriotyzmu i tworzyć wspólnotę narodową. Patriotyzm ma bowiem także wymiar ekonomiczny. Wiedzą o tym Francuzi i Niemcy, których potęga ekonomiczna jest miedzy innymi efektem zapobiegliwości o narodowy charakter państwa. Tylko podmiotowe, silne państwo może stanowić o sobie. Polska jest niepodległa, ale brakuje jej pozycji takiej jak za czasów II Rzeczpospolitej. Dlatego straciliśmy tak znaczące zakłady jak Stocznia Gdańska czy poznańskie przedsiębiorstwo im. Hipolita Cegielskiego, firmy, która przetrwała zabory, a nie oparła się współczesnemu kryzysowi. Wynikiem tej słabości jest brak autostrad w Polsce i wciąż niskie dochody obywateli. Zatem patriotyzm to nie anachronizm, to pieśń przyszłości. Zrozumieć Polskę, znaczy również zrozumieć siebie.

Kończąc spotkanie przygotowane przez Macieja Walerego – podinspektora Wydziału Oświaty, Kultury i Sportu Starostwa Powiatowego, dyrektor Aleksandra Kuźniak podziękowała honorowemu gościowi panu Stanisławowi Poczobutowi – Odlanickiemu oraz przybyłym gościom i uczestnikom.