Bisy i owacje na stojąco w Katedrze

Niezliczone bisy, oklaski, kwiaty…; tak kończył się sobotni (30 września, br.) koncert chóru synagogalnego (der Leipziger Synagogalchor) w Katedrze; kończył się i kończył, bo widownia zachwycona artystami długo nie pozwalała im zejść ze sceny, a i wykonawcom nie zależało, aby szybko rozstawać się z taką publicznością. Ostatnie minuty występu słuchacze przyjęli na stojąco, rytmicznie klaszcząc zachęcani przez artystów. Organizatorem koncertu był Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński, sponsorem Starosta Jacek Kowalski.


Der Leipziger Synagogalchor powstał w 1962 roku i od tego czasu realizuje postawiony sobie cel, czyli zachowanie i pielęgnowanie muzyki synagogalnej XIX i XX wieku, jidysz oraz hebrajskiego folkloru jako szczególnie wartościowego elementu żydowskiego dziedzictwa kulturowego. Dyrektorem artystycznym chóru i dyrygentem jest Helmut Klotz. Dzięki wielu koncertom w kraju i zagranicą chór osiągnął w ostatnich dziesięcioleciach rangę międzynarodową pod względem jakości artystycznej.

W gnieźnieńskiej Katedrze wykonawcy zaprezentowali głównie muzykę synagogalną XIX i XX wieku oraz pieśni ludowe w języku hebrajskim i jidysz, wykonywane a capella, z towarzyszeniem organów oraz na przemian przez chór i kantora, zgodnie z żydowską tradycją. Wszystkich na koncert artystów z Lipska sprowadziło upodobanie do muzyki ambitnej, nieprzeciętnej, opierającej się na prawdziwym popisie wokalnym. Nietuzinkowi wykonawcy nie potrafili wprost zejść ze sceny. Kolejne bisy z pewnością nie zaspokoiły potrzeb słuchaczy, ale oczywiście wszystko musi się kiedyś skończyć...

Rafał P. Spachacz













Fot. Jerzy Andrzejewski