Gdzie Marek, tam Maria…

Międzynarodowe Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego zadecydowało o przyznaniu Nagrody im. Evelyn Nicholson gnieźniance, Marii Flecie. Nagrodę wręczyli jej starosta Krzysztof Ostrowski i wiceprezes rady głównej Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego Jerzy Zawadzki.



Evelyn Nicholson to kanadyjska wolontariuszka, która otaczała ciągłą opieką chorego na stwardnienie rozsiane męża. Kiedy z powodu pogarszającego się stanu zdrowia zmuszony był do rezygnacji z pracy zawodowej, zainspirowała go do założenia Kanadyjskiego Towarzystwa SM, a następnie Międzynarodowego Towarzystwa SM. To właśnie towarzystwo ustanowiło w 1994 roku nagrodę dla osób angażujących się w pomoc chorym na SM i nazwało ją imieniem Evelyn Nicholson.

W biografii Marii Flety dostrzec można wiele podobieństw do Evelyn Nicholson. Jest żoną chorego na SM Marka Flety. Od wielu lat jest wspiera go w trudnych chwilach, pomaga w codziennych czynnościach, jest kierowcą, asystentem, sekretarką. To także pani Maria nakłoniła męża do założenia w Gnieźnie koła, a następnie oddziału Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego. Obecnie jest to jeden z najprężniej działających oddziałów w Polsce. Maria Fleta pełni w nim funkcję sekretarza. Stworzyła również punkt doradczy dla chorych na SM, wspiera oddziały PTSM w Żninie, Wrześni i Witkowie, współpracuje ponadto z Polskim Stowarzyszeniem Osób Niewidomych.

Nagroda została przekazana laureatce podczas spotkania zorganizowanego przez gnieźnieńskie starostwo z okazji Światowego Dnia Chorych. Wzięli w niej udział przedstawiciele organizacji pozarządowych oraz Anna Gryżewska - zastępca sekretarza generalnego Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego i Jerzy Zawadzki - wiceprezes rady głównej tej organizacji. - Bardzo się cieszę, że międzynarodowe jury wybrało właśnie panią Marię - powiedziała Anna Gryżewska.

Swoimi doświadczeniami z pracy lekarskiej podzielił się starosta Krzysztof Ostrowski, który wspólnie z Jerzym Zawadzkim wręczył nagrodę. - W sytuacji choroby człowiek często jest bezsilny i samotny. Często jest tak, że cierpienie upadla i upokarza. I tutaj ważne jest, czy chory ma przy sobie bliską osobę, która poświęci mu swój czas - przyznał starosta, podając przy tym za wzór osoby wspierającej chorych Marię Fletę. - Gdy panu Markowi było ciężko, gdy tracił wiarę w sens życia, pani Maria zawsze była przy nim. Przyjaciele mówią, że tam, gdzie Marek tam i Maria, i gdzie Maria tam Marek - dodał starosta.

Maria Fleta zaapelowała z kolei do wszystkich o włączanie się w pomoc chorym.

Uroczystość była również okazją do rozmowy z organizacjami pozarządowymi działającymi na terenie powiatu. Jak podkreśliła dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, współpraca z tymi organizacjami jest bardzo ważna, ponieważ wiedzą one jak pomóc oraz jakie środki i na co są im potrzebne.

Powiat w ubiegłym roku przekazał prawie 3 mln zł na zadania związane z osobami niepełnosprawnymi. Wśród nich - jak wymieniła dyrektor Pilarczyk, było prowadzenie Warsztatów Terapii Zajęciowej, turnusów rehabilitacyjnych, cieszących się bardzo dużą popularnością, zadania związane z likwidacją barier architektonicznych, zakup sprzętu ortopedycznego, rehabilitacyjnego czy komputerów, które poprzez łącze z Internetem, miały umożliwić pozostającym w domach, kontakt ze światem.

Ewa Michalak